
Po raz ósmy zaprosiliśmy uczniów z kl. IV-VIII naszej szkoły do udziału w Szkolnym Internetowym Konkursie o św. Janie Pawle II. Polegał on na napisaniu wiersza lub modlitwy o pokój i dobro na świecie, za wstawiennictwem naszego wielkiego papieża. Wasze prace można przeczytać poniżej.
Udział wzięło 5 uczestników, a oto wyniki:
I miejsce – Kamil Szczukowski kl. IVb
II miejsce – Natalia Krupa kl. Va
Wyróżnienia:
Milena Dąbek kl. IVa
Iga Lipińska kl. IVa
Milena Orłowska kl. IVa
Podsumowanie konkursu i wręczenie nagród odbyło się podczas apelu.

Dziękujemy za udział!
Konkurs zakończony – prosimy nie wpisywać się!
5 wpisów.
Święty Janie Pawle II
Byłeś dzieckiem tak, jak ja,
miałeś rodzinę, kolegów,
chciałeś bawić się, uczyć i być szczęśliwym.
Nie miałeś łatwo,
wcześnie zmarła Ci mama, potem brat i tata.
Żyłeś w trudnych czasach,
wiedziałeś, co to wojna, ból i strach.
Chciałbym, żeby ludzie na całym świecie żyli w zgodzie
i sobie pomagali,
by nikt nie musiał ginąć z powodu wojen i głodu,
by dzieci miały radosne dzieciństwo.
Święty Janie Pawle II, przyjacielu dzieci i młodzieży,
Proszę, wstawiaj się za nami u naszego Ojca w niebie
i Maryi, naszej Matki,
niech zagości pokój w naszych sercach,
w naszych rodzinach, w naszej Ojczyźnie
i na całym świecie,
niech nie będzie wojen, kłótni, zazdrości,
kłamstwa i nienawiści.
Niech zwycięży miłość i dobro. Amen.
Byłeś dzieckiem tak, jak ja,
miałeś rodzinę, kolegów,
chciałeś bawić się, uczyć i być szczęśliwym.
Nie miałeś łatwo,
wcześnie zmarła Ci mama, potem brat i tata.
Żyłeś w trudnych czasach,
wiedziałeś, co to wojna, ból i strach.
Chciałbym, żeby ludzie na całym świecie żyli w zgodzie
i sobie pomagali,
by nikt nie musiał ginąć z powodu wojen i głodu,
by dzieci miały radosne dzieciństwo.
Święty Janie Pawle II, przyjacielu dzieci i młodzieży,
Proszę, wstawiaj się za nami u naszego Ojca w niebie
i Maryi, naszej Matki,
niech zagości pokój w naszych sercach,
w naszych rodzinach, w naszej Ojczyźnie
i na całym świecie,
niech nie będzie wojen, kłótni, zazdrości,
kłamstwa i nienawiści.
Niech zwycięży miłość i dobro. Amen.
Karol Wojtyła
Mieszkał w Wadowicach
I nawet nie marzył,
że papieżem zostanie.
Mieszkał w domu z tatą
I swym starszym bratem,
Bo mama już w niebie
Z Bogiem mieszkała.
Ze swoimi kolegami
Chodził na kremówki
Najlepszym z nich był Jurek,
Który Żydem był zwany ,bo był innej wiary.
A gdy Karol
był dorosły
Biskupem został
Ważnym.
Lecz o swych kolegach
Nie zapomniał wcale
Chodził z nimi w góry...
Bawili się wspaniale!
W końcu papieżem został
Dzisiaj już jest święty
I modli się za nas do Boga
Uradowany wielce.
Mieszkał w Wadowicach
I nawet nie marzył,
że papieżem zostanie.
Mieszkał w domu z tatą
I swym starszym bratem,
Bo mama już w niebie
Z Bogiem mieszkała.
Ze swoimi kolegami
Chodził na kremówki
Najlepszym z nich był Jurek,
Który Żydem był zwany ,bo był innej wiary.
A gdy Karol
był dorosły
Biskupem został
Ważnym.
Lecz o swych kolegach
Nie zapomniał wcale
Chodził z nimi w góry...
Bawili się wspaniale!
W końcu papieżem został
Dzisiaj już jest święty
I modli się za nas do Boga
Uradowany wielce.
Pewnej nocy, gdy spałam spotkałam Jana Pawła II w parku. Usiadłam obok niego na ławce i powiedziałam: -Janie Pawle jak ty to robisz że jesteś tak cudownym człowiekiem? A on mi odpowiedział -Modlę się, chodzę do kościoła, a co naj ważniejsze wierze w Jezusa Chrystusa. Powiedział mi chodź ze mną, chwycił mnie za rękę i zaprowadził mnie do figurki. Modliliśmy się za naszych bliskich. Na koniec powiedział mi wierz w Boga i odszedł. To był najpiękniejszy sen jaki miałam w życiu. Po cichu powiedziałam Kocham cię.
Moja babcia pewnego dnia opowiedziała mi historię o spotkaniu Jana Pawła||.
Pewnego słonecznego dnia moja babcia Józefa spacerowała po parku, gdy nagle na jednej z ławek zauważyła siedzącego w słońcu Jana Pawła II. Zamurowało ją z wrażenia, ale papież uśmiechnął się ciepło i gestem zaprosił ją, by usiadła obok.
Przez kilka minut rozmawiali o prostych, życiowych sprawach – o rodzinie i radości z pięknej pogody.
Babcia Józefa, siedząc na ławce obok papieża, postanowiła wykorzystać tę wyjątkową chwilę. Spojrzała mu w oczy i cicho zapytała: „Ojcze Święty, jak zachować spokój serca, gdy świat tak pędzi i straszy?”.
Jan Paweł II uśmiechnął się, położył dłoń na jej ręce i odpowiedział: Pani Józefo, proszę szukać Boga w małych rzeczach i nie niepokoić się o jutro, bo każdy dzień ma dosyć swojej biedy. Wystarczy kochać tych, których ma się blisko. Ta prosta rada została z nią na zawsze.
Pewnego słonecznego dnia moja babcia Józefa spacerowała po parku, gdy nagle na jednej z ławek zauważyła siedzącego w słońcu Jana Pawła II. Zamurowało ją z wrażenia, ale papież uśmiechnął się ciepło i gestem zaprosił ją, by usiadła obok.
Przez kilka minut rozmawiali o prostych, życiowych sprawach – o rodzinie i radości z pięknej pogody.
Babcia Józefa, siedząc na ławce obok papieża, postanowiła wykorzystać tę wyjątkową chwilę. Spojrzała mu w oczy i cicho zapytała: „Ojcze Święty, jak zachować spokój serca, gdy świat tak pędzi i straszy?”.
Jan Paweł II uśmiechnął się, położył dłoń na jej ręce i odpowiedział: Pani Józefo, proszę szukać Boga w małych rzeczach i nie niepokoić się o jutro, bo każdy dzień ma dosyć swojej biedy. Wystarczy kochać tych, których ma się blisko. Ta prosta rada została z nią na zawsze.
Spotkanie z Janem Pawłem II
Cofnęłam się w czasie i spotkałam Jana Pawła II. Siedział na ławce i karmił gołębie, a ja wstydziłam się podejść. Spojrzał na mnie i zachęcił żebym podeszła. Zapytałam go jak został papieżem.
Opowiedział mi o swoim dzieciństwie w Wadowicach,o ciężkich czasach II wojny światowej i o tym, że zawsze ufał Bogu. Powiedział, że każdy człowiek powinien być dobry i uczciwy oraz pomagać innym ludziom. Następnie zapytałam czy lubił dużo podróżować po świecie. Uśmiechnął się i odpowiedział, że chciał spotykać się z ludźmi i dawać im wiarę.
Cofnęłam się w czasie i spotkałam Jana Pawła II. Siedział na ławce i karmił gołębie, a ja wstydziłam się podejść. Spojrzał na mnie i zachęcił żebym podeszła. Zapytałam go jak został papieżem.
Opowiedział mi o swoim dzieciństwie w Wadowicach,o ciężkich czasach II wojny światowej i o tym, że zawsze ufał Bogu. Powiedział, że każdy człowiek powinien być dobry i uczciwy oraz pomagać innym ludziom. Następnie zapytałam czy lubił dużo podróżować po świecie. Uśmiechnął się i odpowiedział, że chciał spotykać się z ludźmi i dawać im wiarę.
Szczegóły w Regulaminie konkursu (zobacz).
Archiwum